Login
Hasło
    
Opisy, zdjęcia, filmy
 


Maliny – letnia bomba witaminowa


Dla jednych malina jest najsmaczniejszym owocem, jaki kiedykolwiek jedli, dla innych z kolei jest jedynie składnikiem pożywienia. Jak by nie patrzeć, malina budzi, podobnie jak truskawka, dość dwuznaczne skojarzenia. Przywodzi na myśl słodycz ust, namiętność, luksus i pożądanie. Niektórzy poeci upodobali sobie ten niepozorny owoc, wykorzystując go w erotykach. Bolesław Leśmian napisał wiersz „W malinowym chruśniaku”, z kolei Juliusz Słowacki wykorzystał maliny w „Balladynie”.

Owoce sezonowe, w tym maliny, posiadają najwięcej składników odżywczych, gdy są świeżo zerwane. Optymalna dzienna dawka drobnych owoców (truskawki, jagody, maliny) to dwie szklanki, czyli ok. 200 g. Tę porcję najlepiej podzielić na dwa posiłki i nie objadać się nimi przesadnie. Oczywiście prawdą jest, że drobne i smaczne owoce są wielkim dobrodziejstwem dla naszego zdrowia, ale mają też sporo cukrów prostych. Zjadane w bardzo dużych ilościach mogą przyczynić się do tycia. Ponadto zwiększają fermentację w jelitach, co może wywołać biegunkę. Trzeba również pamiętać, że przedawkowanie substancji znajdujących się w owocach może spowodować zaostrzenie dolegliwości występujących w przebiegu niektórych chorób.

Rzymska legenda o malinach
Dawno temu wszystkie maliny były białe. Zmienić miało się to za przyczyną Jowisza, który będąc jeszcze dzieckiem, chciał głośnym krzykiem wyprowadzić z równowagi kapłanów bogini urodzaju – Kybele. Nimfa Ida (córka króla Krety), chcąc uspokoić młodego Jowisza, karmiła go owymi białymi malinami. Gdy schylała się, aby zerwać kolejne owoce, ostry kolec krzewu ukłuł ją w pierś i kropla krwi zabarwiła owoc na czerwono. I od tego czasu wszystkie maliny były już czerwone.

Jednak z punktu widzenia botaniki malina to zbiór pestkowców osadzonych na dnie kwiatowym, z którego je zdejmujemy. Z punktu widzenia żywieniowego leśne owoce niczym nie ustępują ogrodowym z tą różnicą, że te drugie są mniej dorodne. Malina jest bliską kuzynką jeżyny i podobnie jak ona pochodzi z Europy. Znana jest bardziej z przydomowych ogrodów, a w lesie znaleźć ją jest znacznie trudniej. Tereny, które sobie upodobały sobie maliny, to polany, obrzeża lasu, nasłonecznione zręby i zbocza. Krzewy malin potrafią bardzo dobrze się piąć, dlatego spotyka się je na wysokościach 2300 m. n.p.m. Maliny w ogrodach zaczęto uprawiać już w średniowieczu. Stało się to za sprawą zakonników, którzy sadzili je w ogrodach przyklasztornych. Przyjemny, słodki smak malin wykorzystywany był w XV wieku przez niemieckiego lekarza, aptekarza i botanika Valeriusa Kordusa, który to za pomocą syropu z malin osładzał wszelkiego rodzaju mikstury i inne gorzkie lekarstwa.

Smaczna i wartościowa

Maliny są bogatym źródłem witamin C, K, B1 i B2, PP, karotenu, błonnika, związków mineralnych. Osoby cierpiące na anemię powinny spożywać ich jak najwięcej w postaci świeżych owoców, tym samym dostarczając cennych substancji. Z kolei osobom, które mają problem z przemianą materii, poleca się maliny z uwagi na to, że posiadają błonnik, który jest niezbędny do skutecznej regulacji. Warto także je wykorzystać jako cenny składnik letniej diety odchudzającej – 100 g malin to tylko 46 kcal. Jest w nich np. dużo potasu, który poprawia jędrność skóry i który prawdopodobnie przyczynił się do powstania powiedzenia o „buzi jak malina”. Zawierają też trochę wapnia i żelaza, witaminy E i kwasu foliowego, również kwas salicylowy. Kwas foliowy stanowi niezbędny składnik diety kobiet planujących ciążę. Pamiętajmy, że im więcej witaminy C, tym owoce są aromatyczniejsze. Witamina C wzmacnia układ odpornościowy, sprawia, że lepiej przyswajamy żelazo. Jest również ważnym antyoksydantem zapobiegającym nowotworom. Pod względem zasobności tej witaminy malina ustępuje nieco czarnej porzeczce. Malina jest też wśród owoców dobrym źródłem błonnika i dzięki temu ma właściwości przeczyszczające. Ponadto maliny pomagają również w oczyszczaniu organizmu z toksyn, zwalczaniu niestrawności i biegunek. Sok z tych owoców pity w trakcie przeziębienia łagodzi kaszel. Ma też właściwości rozgrzewające, a to za sprawą kwasu salicylowego, który znajduje się w jego składzie. Herbatka z liści malin pita regularnie przez ostatnie trzy miesiące ciąży łagodzi bóle porodowe. Zmniejsza też bóle miesiączkowe, pod warunkiem że pije się ją systematycznie kilka dni przed pojawieniem się krwawienia. Zamiast łykać środki przeciwgorączkowe i napotne oraz pić syropy, lepiej zjeść maliny. Mają rewelacyjne działanie lecznicze, pod warunkiem że nie jesteś na nie uczulona (objawem alergii jest wysypka). Zawarte w malinach salicylany to nic innego jak naturalna aspiryna. Ponadto maliny działają przeciwzapalnie, pomagają uporać się z bakteriami i wirusami, które atakują nasz organizm. Maliny pobudzają czynność gruczołów potowych. Efekt jest odczuwalny już po godzinie. Dzięki temu, że zalewasz się potem, temperatura organizmu obniża się.

Co w malinie siedzi?

  • Fosfor – wzmacnia kości, usprawnia pracę serca i nerek.
  • Jod – niezbędny dla tarczycy, która wpływa na funkcjonowanie całego organizmu, m.in. reguluje spalanie tłuszczu.
  • Krzem – uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia wygląd skóry i włosów, przyspiesza przemianę materii.
  • Kwas foliowy – jego niedobór w czasie ciąży powoduje wady rozwojowe u płodu.
  • Magnez – poprawia koncentrację, obniża ciśnienie krwi, uspokaja.
  • Miedź – ułatwia przyswajanie żelaza, dobra dla serca i kości.
  • Potas – zapobiega nadciśnieniu, łagodzi objawy alergii, oczyszcza.
  • Wapń – chroni zęby, kości i serce, łagodzi objawy alergii.
  • Żelazo – niezbędne w procesie rozprowadzania tlenu do wszystkich komórek ciała.
  • Błonnik – poprawia perystaltykę jelit, zwiększa wydalanie cholesterolu.
  • Cynk – podnosi odporność, wzmacnia kości, włosy i paznokcie.
  • Fitoestrogeny – hormony roślinne, łagodzą objawy menopauzy.
  • Flawonoidy – neutralizują wolne rodniki, uszczelniają naczynia, chronią przed miażdżycą i nowotworami.

Malina jako lek

Walory lecznicze malin doceniano już w starożytności. Uważany za ojca współczesnej medycyny Hipokrates zalecał kurację malinową jako panaceum na wiele schorzeń. Zarówno owoce, jak i liście stosowane są jako środek na przeziębienie, z tego względu, że zawierają substancje organiczne i olejki eteryczne mające właściwości rozgrzewające i antyseptyczne. Sok z malin jest w dalszym ciągu, tak jak bywało za czasów naszych prababek, najskuteczniejszym i najzdrowszym lekiem na pierwsze symptomy przeziębienia. Maliny działają napotnie i obniżają gorączkę. Dlatego sok malinowy podaje się przy przeziębieniach oraz profilaktycznie, np. wtedy, gdy się przemarznie. Zawarty w soku kwas salicylowy ma właściwości napotne, a malinowe olejki eteryczne działają rozgrzewająco i antyseptycznie, co pomaga zwalczyć uciążliwe infekcje objawiające się gorączką. Sok z malin działa także profilaktycznie. Jego witaminowe bogactwo wzmocni nasz układ odpornościowy, chroniąc nasze zdrowie. Świeży sok malinowy to także skarbnica polifenoli – związków o właściwościach antyutleniających, które neutralizują działanie wolnych rodników, zapobiegając powstawaniu nowotworów i przedwczesnemu starzeniu się skóry. Wolne rodniki to reaktywne cząsteczki, których nadmiar powstaje m.in. pod wpływem promieniowania słonecznego, dymu nikotynowego, zanieczyszczeń środowiska i niektórych leków. Sok malinowy cechuje się dużą zawartością potasu, magnezu i wapnia – pierwiastków, które wzmacniają serce i obniżają ciśnienie, działając również przeciwmiażdżycowo. Medycyna ludowa zaleca też picie soku z malin w trakcie leczenia niedokrwistości, ze względu na obecne w nim związki żelaza i miedzi. Sok z malin ma także właściwości przeczyszczające i przyniesie ulgę osobom cierpiącym na zaparcia. Zawarte w nim pektyny i kwasy organiczne oczyszczą organizm z toksyn. Po sok taki powinny sięgać także osoby cierpiące na schorzenia nerek i woreczka żółciowego – obecny w nim potas stoi na straży gospodarki wodnej naszego organizmu, regulując pracę tych narządów.
Maliny polecane są także dla kobiet w ciąży, jak i tych planujących dziecko. Zawarty w nich kwas foliowy ma nieoceniony wpływ na rozwój i kształtowanie się płodu, a w szczególności jego układu nerwowego. Z jego udziałem powstaje też serotonina, nazywana również „hormonem szczęścia”, która działa kojąco i uspokajająco, zapewniając nam zdrowy sen, oraz adrenalina odpowiedzialna za naszą aktywność i energię.

W farmacji i kosmetyce stosuje się także młode, dobrze wyrośnięte liście malin, które zbierane są latem. Liście maliny zawierają garbniki, kwasy organiczne i sole mineralne. Z suszonych liści malin przyrządza się herbatki przeciw biegunkom i krwawieniom wewnętrznym oraz napary do łagodzenia schorzeń jamy ustnej, gardła i krtani. Herbata z liści malin ma łagodne działanie ściągające, nadaje się do płukania jamy ustnej. Z kolei napar z liści malin łagodzi bóle miesiączkowe, a malinowy susz niweluje trudności w trawieniu.

Malinowa twarz

Sok z malin stosowany na skórę działa przeciwtrądzikowo i pod względem skuteczności nie ustępuje dobrym kosmetykom kupowanym w drogeriach. Zafundujmy sobie więc kurację wygładzającą skórę – wystarczy kilka razy dziennie natrzeć twarz sokiem z malin. Wiele kosmetyków wykorzystuje zawarte w owocach witaminy. Oddają skórze to, co natura dała im najlepszego, a przy tym jakże cudownie pachną. Kremy malinowe przeznaczone są do różnych rodzajów skóry, szczególnie do odwodnionej, wymagającej intensywnego nawilżenia. Krem przywraca skórze naturalny, zdrowy koloryt. Malinowe kremy polecane są do codziennej pielęgnacji nie tylko twarzy, ale i całego ciała. Krem taki zawiera zazwyczaj wyciąg z liści lub owoców malin, który charakteryzuje się właściwościami przeciwbakteryjnymi i przeciwzapalnych oraz zawiera witaminę C, która długotrwale nawilża, łagodzi podrażnienia i chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV. Kremy malinowe tworzą na skórze ochronny film o właściwościach intensywnie nawilżających. Filtr taki rewelacyjnie zatrzymuje wilgoć w naskórku. Możliwe jest to dzięki kwasom tłuszczowym w nim zawartym. Kwas linolowy - omega-6, który zawarty jest w kremach malinowych, odgrywa istotną rolę zarówno w odpowiednim funkcjonowaniu cery suchej, jak i tłustej. W przypadku cery suchej kwas linolowy poprawia barierę lipidową naskórka, chroni przed utratą wody i normalizuje metabolizm skóry (jest on wbudowywany w struktury błony komórkowej oraz wykorzystywany do produkcji prawidłowo zbudowanych ceramidów). Kwas linolowy jest naturalnym składnikiem łoju. U osób o cerze trądzikowej i zanieczyszczonej notuje się spadek zawartości kwasu linolowego w składzie łoju, co wpływa na blokowanie porów skóry i w efekcie tworzenie licznych zaskórników i wyprysków. Zastosowanie kwasu linolowego na cerę tłustą i trądzikową powoduje regulację pracy gruczołów łojowych, odblokowanie porów skóry i redukcję zaskórników.

Również kwas alfa-linolenowy - omega-3 zawarty jest w kosmetykach malinowych. Wykazuje on silne działanie przeciwzapalne, łagodzące i gojące skórę. Jego braki pojawiają się w przypadku łuszczycy, egzemy, nadwrażliwości skóry podatnej na reakcje alergiczne. W obecności witaminy E kwas alfa-linolenowy, jak również kwas linolowy, wzmacniają odporność i ochronę skóry przeciw promieniowaniu UVB, zmniejszają zaczerwienienie i reakcje zapalne w komórkach skóry. Dodatkowo oba kwasy, linolowy i alfa-linolenowy, zastosowane na skórę wykazują działanie rozjaśniające i hamujące produkcję melaniny – brązowego barwnika skóry, który produkowany w nadmiarze pod wpływem słońca powoduje tworzenie nieregularnych przebarwień.

Malinowy olej

Olej z pestek malin spośród wszystkich olejów otrzymywanych z pestek owoców jagodowych został najlepiej przebadany od strony składu i efektywnego działania na skórę. Maliny należą do nietrwałych i podatnych na psucie owoców jagodowych, o krótkim okresie owocowania, dodatkowo pozyskiwanie oleju z bardzo drobnych pestek jest pracochłonne i mało wydajne (potrzeba ogromnej ilości malin, aby otrzymać niewielką ilość oleju), co tłumaczy wysoką cenę oraz ograniczoną dostępność oleju malinowego. Olej z pestek malin jest zaliczany do tzw. bio-olejów, czyli olejów o wysokiej zawartości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Kwasy NNKT nie są produkowane przez nasz organizm, dlatego muszą być stale dostarczane z zewnątrz w pożywieniu lub na skórę w postaci odpowiednich preparatów kosmetycznych. Objawem niedoboru kwasów tłuszczowych w skórze jest osłabienie bariery ochronnej skóry, spowolniony proces gojenia, suchość naskórka, marszczenie i wiotczenie skóry, dermatozy, łuszczenie, stany zapalne, zwiększona skłonność do zaskórników i wyprysków oraz częste podrażnienie i zaczerwienienie skóry. Olej z pestek malin charakteryzuje się wyjątkowo wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3 - kwasu linolowego i alfa-linolenowego (ponad 80%). Olej z pestek malin to również bogate źródło witaminy E w postaci alfa-tokoferolu i bardziej gamma-tokoferolu. Witamina E to naturalny i najskuteczniejszy antyoksydant i wymiatacz wolnych rodników rozpuszczalny w tłuszczach. Forma gamma-tokoferolu chroni dodatkowo przed bardzo reaktywną formą rodnika, zwaną nadtlenoazotynem, z którym nie radzi sobie popularny alfa-tokoferol. Witamina E w naturalnej formie aplikowana zewnętrznie wnika głęboko w skórę, chroniąc przed stresem oksydacyjnym składniki tłuszczowe skóry. Zapobiega fotostarzeniu, czyli przedwczesnemu starzeniu skóry powodowanemu niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Działa regenerująco, nawilżająco, przeciwzapalnie oraz sprzyja gojeniu i łagodzeniu rumienia posłonecznego. Stosowana na skórę wspomaga ochronę przed promieniowaniem UV oraz podwyższa wartość faktora SPF. Gamma-tokoferol zapobiega także tworzeniu przebarwień.

Oprócz witaminy E olej malinowy zawiera także inne silne przeciwutleniacze, jak karotenoidy oraz flawonoidy, w tym elagotaniny, będące prekursorem kwasu elagowego, składnika o intensywnym działaniu przeciwrodnikowym oraz chroniącym DNA (materiał genetyczny) komórek, a także posiadającym własności antybakteryjne i antyseptyczne oraz antypigmentacyjne, chroniące przed przebarwieniami. Olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, absorbującego promieniowanie w zakresie głównie UVB i UVA. Wszystko to dzięki odpowiedniemu kompleksowi antyoksydantów oraz kwasów tłuszczowych. Własności ochronne oleju porównywane są z filtrami mineralnymi, jednak w praktyce olej ten nie ma dokładnie określonego faktora SPF i nie może być traktowany jako samodzielny olej ochronny podczas opalania lub intensywnego kontaktu ze słońcem.

Olej z pestek malin może być stosowany bezpośrednio na skórę twarzy i ciała, jednak ze względu na jego intensywne działanie zaleca się stosować olej w rozcieńczeniu 20%. Odrobinę oleju można dodać do kremu do twarzy tuż przed posmarowaniem.

Malinowa maseczka dla cery tłustej i trądzikowej

Rozgniatamy jedną łyżkę malin na papkę, wyciskamy sok, maczamy w nim gazę i kładziemy na twarz. Do soku można dodać łyżeczkę mąki ryżowej (ryż mielimy w młynku do kawy). Nakładamy na twarz na 15-20 min.

Maseczka dla cery młodej i trądzikowej

Leczy zmiany trądzikowe, oczyszcza cerę z zaskórników, zamyka pory, działa ściągająco. Ok. 10 malin rozgnieść na równą masę. Nałożyć na twarz i zmyć po 15 min. Przemyć twarz łagodnym tonikiem.

Maseczka odżywiająca skórę

Maliny doskonale odżywiają skórę, ponieważ zawierają całą masę witamin: A, E, B2, PP oraz sole mineralne. Niezwykle prosty preparat odżywczy można przygotować z rozgniecionych malin wymieszanych z otrębami pszennymi, żółtkiem i miodem.

Malinowa maseczka dla cery zmęczonej
Około 2 łyżeczek soku z malin wymieszać z 4 łyżeczkami stołowymi surowego mleka. Mieszanką nasączyć gazę złożoną w 3 warstw. Położyć na twarzy i trzymać do zaschnięcia, następnie umyć twarz letnią wodą.

Orzeźwiający shake malinowo-waniliowy

Składniki:

1,5-2 miarki Whey Maxx vanilia

garść świeżych lub mrożonych malin

3 kostki lodu

szklanka wody źródlanej

Wykonanie: Maliny zmiksować z kostkami lodu. Uzyskaną papkę połączyć z Whey Maxx vanilia i wodą. Wszystko razem wymieszać w shakerze lub w mikserze.



Pokaż wszystkie artykuły...