Login
Hasło
    
Opisy, zdjęcia, filmy
 


Gdy potrzebujesz więcej niż tylko kreatyny


Kwas 2-alfa-3-beta-dihydroksyoleinolowy (z ang. maslinic acid, MA) to trójterpenoid obecny w owocach i liściach oliwki europejskiej. Jednym z przykładów trójterpenów jest cholesterol. Są nimi także fitosterole i fitoecdysteroidy. Wiem, że badania na zwierzętach nie zawsze znajdują przełożenie na badania z udziałem ludzi, można w nich jednak odnaleźć nowe, rewelacyjne informacje. Podczas jednego z badań naukowcy oceniali wpływ MA na wzrost, tempo wymiany białek i stężenie kwasu nukleinowego w białych włóknach mięśniowych pstrąga. Tak, pstrąga, takiej ryby. Rezultaty są dosyć intrygujące. Pięć grup 180 pstrągów o przeciętnej masie ciała wynoszącej 20 g przez 225 dni żywionych było karmionych pożywieniem zawierającym odpowiednio 0, 1, 5, 25 i 250 mg MA na kg masy ciała. Pod koniec eksperymentu waga białych włókien (które są mięśniami szybkokurczliwymi) i tempo odkładania się białek były wyższe w grupie pstrągów żywionych paszą z MA niż w grupie kontrolnej. Całkowita zawartość DNA, RNA i białka u pstrągów dostających 25 i 250 mg kwasu na kilogram masy ciała była znacząco wyższa niż w grupie kontrolnej. Współczynnik białko:DNA także był nieco wyższy.

Dalej jest jeszcze lepiej! We wspomnianych grupach pstrągów tempo syntezy białek wzrosło o 80% powyżej wartości kontrolnej, nie zauważono poza tym zmian dotyczących tempa degradacji białek. A zatem, MA może pełnić rolę czynnika wzrostu po wzbogaceniu nim standardowej diety pstrągów. A co jeśli dodamy go do ludzkiej diety? Kwas 2-alfa-3-beta-dihydroksyoleinolowy ma także inne, bardzo intrygujące właściwości. Dla przykładu, rezultatem kuracji przeprowadzonej z jego użyciem jest znaczące zahamowanie namnażania komórek oraz apoptotyczna śmierć komórek rakowych w jelicie grubym. Wisienką na torcie jest inne badanie, podczas którego stwierdzono, że MA może regulować metabolizm glukozy częściowo poprzez zmniejszenie odporności insulinowej. A zatem podsumowując, kwas 2-alfa-3-beta-dihydroksyoleinolowy może przyczyniać się do hipertrofii mięśni szkieletowych, polepszać metabolizm glukozy i – informacja dla zdrowotnych zapaleńców – zwalczać komórki rakowe w jelicie grubym. To dopiero bajer!

Semikarbazyd

W chemii organicznej semikarbazyd to pochodna mocznika, w której NH2 zostaje jednostronnie zastąpiony hydrazyną H2NNH2, tworząc H2NNHC(=O)NH2. Badania naukowe wykazały, że rezultatem zablokowania działania semikarbazydowrażliwych oksydaz aminowych (SSAO) oraz oksydaz monoaminowych (MAO) jest zmniejszone odkładanie tłuszczu u otyłych gryzoni: stałe podawanie semikarbazydu (inhibitora SSAO) w połączeniu z pargyliną (inhibitorem MAO) także powodowało spadek masy ciała otyłych szczurów. A jak zadziałają te środki w przypadku szczurów nie cierpiących na otyłość i cukrzycę? Przedłużona kuracja wysokimi dawkami semikarbazydu (900 mcM/kg masy ciała dziennie) u szczurów o normalnej wadze ciała spowodowała zmniejszenie przyrostów wagi oraz białej tkanki tłuszczowej. Kiedy podawaną dawkę zmniejszono trzykrotnie, semikarbazyd także wykazywał właściwości blokowania SSAO, nie hamował jednak powiększania się zapasów tłuszczu.

Oktopamina

Czy wiedzieliście, że u ssaków i ludzi noradrenalina to kluczowy modulator agresji? A o tym, że oktopamina, blisko związana z biogenną aminą, w porównywalny sposób funkcjonuje u much? Oczywiście twierdzi się, że oktopamina może być produktem zastępującym synefrynę w batalii o utratę wagi. Ma ona zdolność aktywowania w warunkach in vitro (w testach probówkowych) rozpad tłuszczu lub lipolizę w komórkach tłuszczowych szczurów poprzez aktywację receptora beta-3-adrenergicznego. W ludzkich komórkach tłuszczowych oktopamina aktywuje wydzielanie glukozy poprzez jej utlenianie przez oksydazy aminowe. Kuracja oktopaminą spowodowała obniżenie przyrostu wagi ciała o 19% w porównaniu do 177 g przybranych przez osobniki kontrolne (badania na szczurach). Spowolnienie przyrostu wagi ciała nie było spowodowane wyraźnym i utrzymującym się efektem działania oktopaminy w postaci obniżania apetytu; obniżyła ona ponadto podniesiony poziom insuliny w surowicy otyłych szczurów. Ciekawie byłoby się przekonać, czy stack kofeinowo-oktopaminowy działałby lepiej niż tradycyjne połączenie kofeiny i synefryny.

Glabrydyna

Wypatrujcie nowej kategorii suplementów przyczyniających się do utraty wagi, opartych na glabrydynie. Kaneka, jedna z japońskich firm, opatentowała ten nowy składnik. Informacje na jego temat są, delikatnie mówiąc, bardzo interesujące. Podczas jednego z badań naukowcy przyglądali się efektom podania oleju zawierającego flawonoidy z lukrecji myszom, których otyłość wywołano dietą wysokotłuszczową. Olej taki zawiera hydrofobowe flawonoidy pozyskane z lukrecji. Skomplikowane, prawda? Posłuchajcie tego. Wspomniany olej to mieszanka MCT, w tym glabrydyny, głównego flawonoidu pochodzącego z lukrecji. Otyłym myszom na 8 tygodni zaordynowano wysokotłuszczową dietę, zawierającą 0 (grupa kontrolna), 0,5 oraz 1 i 2% oleju z flawonoidami z lukrecji. W porównaniu z grupą kontrolną myszy z grupy 1- i 2-procentowej skutecznie obniżyły wagę brzusznej tkanki tłuszczowej oraz przyrost wagi ciała. Komórki tłuszczowe uległy skurczeniu. Stwierdzono ponadto, że liczba obecnych w wątrobie genów odpowiedzialnych za beta-oksydację (spalanie tłuszczu) podniosła się, natomiast tych zarządzających syntezą kwasów tłuszczowych spadła. To dobry trend, przyjaciele. Wnioski płynące z tego badania udowadniają, że olej zawierający flawonoidy z lukrecji zapobiega otyłości wywoływanej przez dietę, a także redukuje ją.

Omawiany flawonoid przynosi także inne niesamowite efekty. Glabrydynę, wyizolowaną z korzenia lukrecji (Glycyrrhiza gabra), badano na przykład pod kątem jej wpływu na funkcje poznawcze. W istocie, wydaje się ona wspomagać poprawę pamięci. A zatem, środek umożliwiający spalanie tłuszczu oraz pomagający znaleźć kluczyki do samochodu. Naprawdę, świetny duet!

N-butyldeoksynojirimycyna

Zgodnie z wynikami najnowszych badań naukowych wysokie dawki N-butyldeoksynojirimycyny (NB-DNJ) mogą przyczyniać się do utraty wagi przez zdrowe, szczupłe myszy, a także te otyłe, z deficytem leptyny. Badano wpływ NB-DNJ na podskórną tkankę tłuszczową oraz tłuszcz w okolicach najądrzy. Szczupłe myszy, którym do regularnej diety dodano NB-DNJ, straciły na wadze, gubiąc tkankę tłuszczową. W rezultacie, po 5 tygodniach kuracji, grubość skóry zmniejszyła się o 40%. Zredukowaniu uległ także tłuszcz w okolicach najądrzy. Po zgubieniu tkanki tłuszczowej myszy rosły normalnie, nie tracąc suchej masy mięśniowej. Super – gubisz tłuszcz i nie tracisz mięśni! Brzmi jak kofeina–efedryna! Otyłe myszy poddane kuracji z wykorzystaniem NB-DNJ także straciły na wadze lub też przybrały w znacznie wolniejszym tempie w porównaniu z osobnikami kontrolnymi. Jaki był powód utraty wagi? NB-DNJ wywołuje najwyraźniej utratę wagi w wyniku zmniejszonej konsumpcji pożywienia, będącej wynikiem stłumienia apetytu. Czyli twój umysł mówi ci: „dosyć już, przestań jeść te frytki”.

Białko ciągle rządzi

Ciągle słyszę jak klinicyści bredzą, że wszystkie kalorie są takie same i liczy się tylko ich ilość zjedzona w ciągu dnia. Mówię im: „Jesteście idiotami”. Poczytajcie trochę literatury. Organizm nie traktuje białek, węgli i tłuszczów jednakowo. Spróbujcie przejeść się pączkami i kurczakiem bez skóry. Jeśli spożylibyście dziennie 500 kalorii więcej, to czy powiecie mi, że jedząc pączki przybralibyście tyle samo na masie (chodzi mi zarówno o jej ilość, jak i jakość), co jedząc kurczaka? Debile. W każdym razie, podczas jednego z badań naukowych przyglądano się zmianom w spoczynkowym wydatkowaniu energetycznym i spalaniu substratów u kobiet otyłych i z nadwagą. Zmiany te były wynikiem odchudzania łączącego wysokobiałkową dietę o obniżonej kaloryczności z aktywnością fizyczną. Brzmi to tak, jakby uczestnicy konkursu fitness dali po zawodach ognia, a potem, jeszcze z pełnym ustami, mówili : „Płepłaszam!”. OK, to było niefajne.

W ramach badania 39 kobiet z nadwagą (średnia wieku 30,9) uczestniczyło w 10-tygodniowym programie odchudzającym, przestrzegając diety o obniżonej kaloryczności, w której białko dostarczało 30% energii oraz wynosiło około 1,4 g/kg masy ciała. Nie jest to dużo, ale i tak diabelsko więcej niż nakazują parszywe zalecane dawki dziennie (RDA). W okresie interwencji dietetycznej badane stopniowo zwiększały aktywność fizyczną (na przykład wchodzenie po schodach). Stwierdzono, że w badanej grupie kobiet odchudzanie za pomocą wysokobiałkowej diety o obniżonej kaloryczności połączonej ze zwiększoną aktywnością fizyczną przyczyniło się do utraty wagi bez negatywnego efektu dla spoczynkowego wydatku energetycznego. To fenomenalny wniosek. Obniżony spoczynkowy wydatek energetyczny to bowiem problem w każdej diecie. Więcej białka i do ciężarów – to moja sugestia.

Połączenie kreatynakarnozyna

Ze względu na jej uniwersalne właściwości biologiczne, takie jak działanie antyoksydacyjne, antyglikacyjne czy zdolność buforowania pH, karnozynie przypisano rolę czynnika ochronnego w procesie starzenia się. Beta-alanina, czyżby? Podczas jednego z badań naukowcy obserwowali związane z wiekiem zmiany w mięśniach szkieletowych oraz efekty trwającej całe życie suplementacji kreatyną u myszy. Doustna suplementacja kreatyną znacząco podniosła poziom karnozyny (+ 88%) i anseryny (+ 40%) u 25-tygodniowych myszy (młodych), ale nie u 60-tygodniowych (starych) w porównaniu do odpowiadających wiekiem osobników kontrolnych. Zaiste intrygujące. W żadnym jednak przypadku suplementacja kreatyną nie miała wpływu na poziom tauryny i całkowity poziom kreatyny. U myszy, którym podawano kreatynę zaobserwowano mniejsze zmęczenie mięśni (mięsień płaszczkowaty) oraz szybsze odzyskiwanie sił (mięsień prostownik długi palców) w porównaniu do osobników kontrolnych w wieku 25, ale nie 60 tygodni. Wygląda zatem na to, że suplementacja kreatyną jest w stanie w istotny, choć przelotny sposób podnieść poziom karnozyny i anseryny w mięśniach, co przekłada się na lepszą odporność na zmęczenie wynikającą z kurczących się mięśni. Jednak w miarę procesu starzenia się będziecie potrzebowali czegoś więcej niż tylko kreatyny.

Allicyna

Jaki jest wpływ suplementacji allicyną na wywołane ćwiczeniami uszkodzenia mięśni u dobrze wytrenowanych sportowców? Badani podzieleni na grupę badawczą i kontrolną otrzymywali allicynę lub placebo przez 14 dni przed i 2 dni po biegu w dół na bieżni. Zgodnie z wynikami tego badania, allicyna może być potencjalnym czynnikiem redukującym wywołane ćwiczeniami uszkodzenia mięśni. Zastanawiacie się skąd wziąć allicynę… zgadza się, z czosnku!



Pokaż wszystkie artykuły...